Kryzys w hotelu
ma sto twarzy

Kryzys to jest nagła, trudna sytuacja dezorganizacji, wydarzenie-zaburzenie - które przewyższa dotychczasowe zdolności radzenia sobie przez personel, kierownictwo, właściciela obiektu hotelarskiego, gdy czasu jest niewiele a decyzje muszą być podejmowane szybko.

W mojej blisko dwudziestoletniej praktyce pracy jako dyrektor hotelu doświadczyłem:

- ewakuacji hotelu z powodu pożaru; ponad trzystu gości z dziećmi, w środku zimnej majowej nocy,
- śmierci gościa z przyczyn naturalnych w pokoju hotelowym w ciągu nocy,
- antyterrorystów chcących ująć groźnego przestępcę bawiącego w hotelu,
- podrzucenia do hotelu osoby w stanie paliatywnym na kilkutygodniowe konanie,
- strzelaniny w hotelowym barze,
- dewastacji samochodów na hotelowym parkingu.
 

 

No i z drobiazgów, nie raz przydarzyły się:

- awarie zasilania, brak prądu, skutkujący zamknięciem wszystkich atrakcji hotelu oraz gastronomii, niedziałającą klimatyzacją, wentylacją i kanalizacją,
- agresywnych gości, stwarzających zagrożenie dla innych gości,
- krwawe bójki,
- urazy, rany szarpane, oparzenia - i u gości i wśród pracowników,
- kompletnie zdemolowane pokoje hotelowe,
- awarie wind, z gośćmi w środku,
- zgłaszanie rzeczywistych i fikcyjnych kradzieży przez gości hotelu,
- pracownicy przyłapani na kradzieży,
- zwolnienia dyscyplinarne, oskarżenia o mobbing, molestowanie,
- overbooking w szczycie sezonu,
- błędnie ustawiona w systemie stawka VAT i sprzedaż z zaniżonym VAT-em,
- zdublowane fiskalizacje, 'niewidoczne' zaliczki, lewe vouchery,
- goście uciekający bez płacenia rachunków,
- oszuści i wyłudzacze.

Zdarzyła się kryzysowa sytuacja? Zadzwoń, postaram się pomóc. Wiele sytuacji kryzysowych ma swój ciąg dalszy. Reperkusje i skutki. Często trudne i brzemienne w konsekwencje. Szukanie winnych zaniedbań, zaniechań, dochodzenie co zawiodło, czego zabrakło, co nie zadziałało. Po to, by przypisać komuś odpowiedzialność, obciążyć kosztami albo np. nie wypłacić odszkodowania z ubezpieczenia. Nakładane są kary i grzywny, zdarzają się pozwy i procesy sądowe.

To bardzo trudne dla wszystkich. Jeśli będę mógł i umiał pomóc, to pomogę. Zapytać zawsze warto.
Telefon 606 207 270.