Rzeczywiści liderzy finalnie stojący za biznesem, miewają potrzeby wymiany poglądów, zasięgnięcia opinii, poznania jak temat lub całokształt widzi osoba, która patrzy z boku.
Poniżej zapytania z życia wzięte:
| Jestem prezesem spółki ... |
| Jesteśmy z żoną właścicielami ... |
| Chcielibyśmy zaprosić Pana ... "Chcielibyśmy Pana zaprosić do współpracy z nami. Raz na kwartał przyjechałby Pan do nas, do siedziby. Na dwa dni. Pierwszego: przejrzał wyniki hoteli, drugiego: spotkał się z nami, czyli zarządem. Dla omówienia tego, co się w spółce dzieje, co w hotelach. Potrzebujemy raz na dwa, trzy miesiące pospołu mentora i coacha, takiego z zewnątrz, z Pana doświadczeniem. Żeby omówić wszystkie kwestie licząc na wnikliwą opinię, bezstronną radę i podpowiedzi." |
| Od jedenastu lat prowadzimy rodzinnie hotel ... "Panie Jacku, od jedenastu lat prowadzimy rodzinnie hotel. W międzyczasie dwukrotnie się rozbudowaliśmy: od dwudziestu sześciu do stu pięćdziesięciu sześciu pokoi. Potrzebujemy spotkań. Wpierw, by ocenił Pan w jakim miejscu jesteśmy a następnie, byśmy mogli wraz z Panem nakreślić realne scenariusze na przyszłość. I by pomógł nam Pan zrealizować ten scenariusz, który wspólnie uznany za najlepszy. Widzimy potrzebę podniesienia naszych kwalifikacji, impulsu do dalszego rozwoju, dopływu świeżej krwi i nowych idei. Wstępnie myśleliśmy o kilku wspólnych spotkaniach. Zapraszamy do hotelu (...) w celu omówienia warunków. Jeżeli Pana pierwszy przyjazd wiąże się z kosztami - prosimy o ich określenie. |
| Mam szansę zostać dyrektorem ... |
| Przymierzamy się do budowy drugiego hotelu ... "Panie Jacku, przymierzamy się do budowy drugiego hotelu. Doradzał nam pan przy pierwszym, ale zaprosiliśmy pana za późno. Teraz chcemy od początku pana udziału. Tym bardziej, że to będzie już dla syna i synowej hotel, oni by go prowadzili, a z czasem też i nasz. Chcemy się spotkać, razem usiąść, porozmawiać, posłuchać pana i wszystko zaplanować. No i żeby pan dzieci nauczył hotelarstwa." |
| Stoję na rozdrożu, jestem właścicielem ... "Panie Jacku, potrzebuję rozmowy. Stoję na rozdrożu. Jestem właścicielem, prowadzę od ośmiu lat hotel. I z roku na rok, po pandemii, widzę, że idzie coraz gorzej. W zeszłym roku po raz pierwszy dołożyłem do działalności. Rozważam różne opcje: sprzedaż, dom spokojnej starości, wydzierżawienie. Chciałbym, żeby pan do mnie przyjechał, poznał hotel i okolicę i powiedział co myśli. Nie jestem hotelarzem, mam wrażenie że coś mi umyka. Polecił mi pana kolega, działał pan dla niego w Kołobrzegu. No to proszę o kontakt i ofertę." |
Jeśli po głowie chodzi myśl, że może i warto się ze mną spotkać - to znaczy, że warto się spotkać.
Nasza branża nieustannie się rozwija. Przybywa konkurentów, zmieniają się oczekiwania i potrzeby klientów, zmienia się rynek pracowników. Przechodzą mody, wchodzą nowe techniki i narzędzia. Zmienia się sąsiedztwo, realia i otoczenie biznesowe. W obiekcie zmieniają się pracownicy, a i sam obiekt nie robi się z czasem młodszy, tak jak i my.
Z poziomu właściciela nie jest łatwo znaleźć rozmówcę, który